

Na co dzień rozkładam procesy i systemy na części, żeby zobaczyć, gdzie naprawdę leży problem.
Grzegorz Pawlak
Przykładowe rozstrzygnięte problemy
Strona, która nie spełniała standardu dostępności
Firma próbowała zbudować stronę zgodną z WCAG, korzystając z generatora stron sztucznej inteligencji wbudowanego u dostawcy hostingu. Efekt nie spełniał wymogów, a wniosek brzmiał: tą drogą się nie da.
Nieoczywiste było to, że problem leżał nie w metodzie, tylko w konkretnym narzędziu — model SI wbudowany w panel dostawcy jest słabszy niż rozwiązania dostępne osobno. Postawiłem taką hipotezę i ją sprawdziłem: prototyp kilku podstron zgodny z WCAG powstał w kilkanaście minut. Nie rozwiązywało to całego zadania, ale rozstrzygało pytanie, które blokowało pracę — czy przyczyną jest podejście, czy narzędzie.
Dwie awarie, które wyglądają tak samo i wymagają przeciwnych reakcji
System handlujący automatycznie musi odróżnić dwie sytuacje: „mój system przestał działać poprawnie" i „rynek zachowuje się nietypowo".
W danych wyglądają podobnie, ale reakcje są przeciwne — w pierwszej trzeba wstrzymać działanie i nie ruszać otwartych pozycji, w drugiej zamknąć wszystko. Typowe rozwiązanie ma jeden mechanizm bezpieczeństwa z jednym progiem, więc w jednym z tych przypadków zawsze zadziała źle. Rozdzieliłem to na dwa niezależne mechanizmy, z osobnymi warunkami uruchomienia i osobnymi procedurami.
Narzędzie zbudowane tak, żeby utrudniać potwierdzenie własnej tezy
Hipotezę, którą sprawdzam, noszę już od dluższego czasu — i to jest problem, bo im dłużej się na coś czeka, tym łatwiej zobaczyć w danych to, co chce się zobaczyć.
Dlatego narzędzie do jej weryfikacji zaprojektowałem tak, żeby przewagę było trudno wykazać: rozdzielone fazy oceny, kryteria akceptacji zapisane przed pierwszym pomiarem, wynik liczony po kosztach, sprawdzanie stabilności zamiast najlepszego pojedynczego wyniku. Miernik, który łatwo potwierdza hipotezę, jest bezużyteczny.
Gdy problemem jest brak czasu
Zarządzając dziesiątkami automatycznych strategii potrzebujesz dużej ilości czasu na ich obsługę, nietrudno też o pomyłki.
Zbudowałem więc narzędzia, które wspomagają mnie w procesie zapisu nowych strategii, usuwaniu starych, kontroli duplikatów, weryfikacji instalacji na wykresie w wielu terminalach handlowych, skracając tym samym obsługę z godzin do kilkunastu minut w skali tygodnia.
Jak pracuję
Zaczynam od pytania, nie od rozwiązania. Zanim cokolwiek powstanie, chcę wiedzieć, co dokładnie ma zostać rozwiązane i po czym poznamy, że działa — bo najczęstszą przyczyną nieudanych wdrożeń nie jest złe wykonanie, tylko źle postawione zadanie.
Odróżniam to, na co mam wpływ, od tego, na co nie mam. Na jakość specyfikacji, dobór narzędzi i sposób weryfikacji — mam. Na zachowanie rynku — nie. Dlatego nie gwarantuję wyniku tam, gdzie decydują czynniki poza czyjąkolwiek kontrolą.
kontakt@gpawlak.com